pewnie widzieliscie amerykanskie filmy pokazujace zycie przecietnych szkol srednich. populacja dzieli sie na
A. popular guys - sportowcy (dziewczyny i chlopaki - wsrod chlopakow glownie gracze footballu lub koszykarze, wsrod dziewczyn cheerleaderki, tancerki, gimnastyczki), ich "partnerzy". wiele rzeczy tak jak w filmach - siedza przy "popularnych stolach" w czasie lunchu, wszyscy ich znaja (jak w tych scenach z "Mean Girls" gdzie wszyscy znali szczegoly z zycia tytulowych bohaterek). jedno sie nie zgadza z filmami - popularni ludzie wcale nie znaczy wredni. wrecz przeciwnie - popularni sa rowniez dlatego, ze sa mili, zabawni i przyjacielscy (przynajmnmiej wiekszosc). ostatnio ogladalam "John Tucker must die". polecam, tkwi tam spore ziarenko prawdy.

znaki sczegolne: wszyscy znaja ich nazwiska, otacza ich wielu znajomych, zawsze robia zwariowane i smieszne rzeczy (jak piatkowy rytual rozchlapywania keczupu), siedza przy popularnym stole, duzo imprezuja(polska impreza nie rowna sie amerykanskiej - nie znaczy to, ze schlewaja sie do nieprzytomnosci), nosza do szkoly uniformy kilka razy w tygodniu, to wlasnie z tej grupy pochadza krolowe i krolowie balow.

powitanie: what's up?, how are ya?
B. normal kids - cala reszta, ktora nie lapie sie do kategorii A ani do C, to znaczy uczniowie udzielajacy sie w czymkolwiek (orkiestra, chor, kluby pozalekcyjne, samorzad, kolka zainteresowan, mniej popularne sporty). sporo osob ich zna (nie wszyscy rzecz jasna), czasem mili, czasem nie - dobry material na kumpla dla kazdego exchange student - nie zadzieraja nosa jak czesc kategorii A, nie przynudzaja, jak kategoria C.

znaki szczegolne: otoczeni znajomymi, sympatyczni, chetni do rozmowy, czasem nosza "identyfikujace ciuchy" to znaczy uniformy albo bluzy z naszywkami, czasem imprezuja

powitanie: hey, how are you?, what's up?
C. invisible - ludzie ktorzy NIGDY sie nie udzielaja, nie uprawiaja ZADNYCH sportow, nie naleza do ZADNYCH kolek zaineresowan - slowem, tacy, ktorych nazwisko nic nie mowi ani tobie, ani innym. zazwyczaj nierozmowni i niezainteresowani NICZYM. mozesz miec z nimi lekcje przez pol roku i nawet nie wiesz jak maja na imie i nigdy nie wymienisz z nimi nawet dwoch zdan, bo chowaja sie po katach. (znowu - "John Tucker must die" - zeby zyskac pojecie o gatunku C.)
znaki sczegolne: nikt ich nie zna, z nikim nie rozmawiaja, kiedy starasz sie do nich zagadac nie chca odpowiadac, praca w grupie na lekcji to katorga
powitanie: <usmiech>
D. EMO kids - EMO, skrot od EMOTIONAL. takich okazow nie uswiadczysz w duzej ilosci w Polsce. jakos nie zaluje. ludzie, ktorzy nie widza sensu w zyciu, wiecznie ponurzy, w dziwnych cichach, wszystko maja gdzies. (i znow - "John Tucker must die" - pierwszy "laczony" wf - EMO girls z zycia wziete, "Little Miss Sunshine" - brat malej miss - perfekcyjny przyklad EMO)

znaki szczegolne: chlopaki w damskich spodniach, czarnych koszulach, z czarnymi wlosami, oczami pomalowanymi na czarno, bardziej kreatwni z czarnymi ustami, w plaszczach a'la Harry Potter, posylaja wszystkim ponure spojrzenia.
dziewczyny w baaaardzo obcislych spodniach, z wlosami dziwnie obcietymi, pofarbowanymi na rozne dziwne kolory naraz, w rozciagnietych podkoszulkach z jakze optymistycznymi napisami "I want to die" itp. usta mocno czewnone lub czarne, karnacja jakby ktos je maka obsypal.
powitanie: jeszcze zaden mi nie powiedzial czesc wiec nie wiem. za to jeden podszedl do mnie, zaczal piszczec i sobie poszedl.. Tara powiedziala mi, ze nie do mnie jednej. dziwny jest ten swiat...
oouuh yeah number 15
he's so cute :D
soccer player soccer player! (now getting red) ;)
i love you martoosia
but remember that today you are sleeping outside (no, dont laugh, im not kidding)
autor: Alba
fajna notka - chyba karzdy chciałby być w grupie A civil (przynajmniej ja też :p), ale w B na pewno też jest sympatycznie (może nawet fajniej) :) Nie wiem tylko po co ta cała kłutnia, ja jestem wdzięczna Marcie że moge poczytać jak tam jest bo potem, jak wyjadę będzie mi łatwiej połapać się co, gdzie i jak. I naprawdę lubię tego bloga :)
za błędy przepraszam.
i przepraszam że tak puźno (a raczej wcześnie ;]) ale właśnie wróciłam z gór i nie moge zasnąć bo spałam całą droge w samochodzie... :/
autor: cynthia
Brawo Jen - Mistrz Ciętej Riposty!!! Ja też Cię kocham :)) Sklonowałeś się (Jen2), bo sam nie dawałeś rady? Rzeczywiście - razem lepiej daje się radę (jak np. prezydent i premier...). Poziom dyskusji sięgnął bruku i nie zamierzam go obniżać - to mój ostatni komentarz na ten temat. Szkoda, że umknął nam gdzieś właściwy temat, który opisała Marta - czyli ciekawy podział dzieciaków w szkole amerykańskiej. Oczywiście ktoś może się zaraz przyczepić (Jen3 ??), że Marta przegapiła taki podział uczniów, jak dziewczyny i chłopaki... A to dopiero jest temat na pracę doktorską...
Apel do wszystkich - nie róbmy z tego fajnego bloga Forum Gazety Wyborczej, gdzie po 3cim komentarzu zapomina się już o co chodziło i tylko dogryza 'przeciwnikom' aż do wpisu 1532.
Marta - usuwaj takie bzdurne komentarze - mój też jeśli uznasz za stosowne - niech Twój super blog nie zamieni się w forum frustratów i nieudaczników.
Pozdrawiam wszystkich
autor: Magda
A moze tak swoje komentarze pousuwasz?
Bo twoje sa tak samo obrazajace jak innych.
autor: Jen2
wielu rzeczy zapominam lub nie mam czasu dodac a moj blog to nie jest zadna praca naukowa tylko MOJE spojrzenie na amerykanska rzeczywistosc.
moze Jen zalozysz swojego bloga. daj link i tam dopowiadaj to czego tu nie napisalam albo jak TY odbierasz pewne rzeczy. bo cos mi sie zdaje, ze lubisz sie wymadrzac i wiesz wszystko najlepiej...
autor: marta
blog: usadventure.bloog.pl
oczywiscie jest taki podzial, ale nie o tym byla ta notka. nie wiem jak to jest w innych szkolach - u nas mamy sophmores i freshmen w Varsity.
nie wiem co to gothic kids wiec zapewne ich nie mamy
autor: marta
blog: usadventure.bloog.pl
Zapomnialas dodac naturalny podzial na freshmens, sophomores, juniors, seniors. Dla freshmens sa troche oddzielne rules, np. rzadko kiedy moga zalapac sie od poczatku do varsity team w jakimkolwiek sporcie. Ale sa JV teams gdzie mozna byc lepszym od niektorych seniors. Czy macie w szkole gothic kids (bo nie sadze ze to to samo co emo)?
autor: Jen
Mam dwa pytania:
1) Co to konkretnie znaczy doin'
2) Do której z tych grup należysz ty? Czy może jako exchange student sie nie zaliczasz? :)
Super blog!!!
autor: Marta
widze ze posluchalas tłumow i jest kolejna ciekawa notka;) czytajac porownałam sobie grupe "d'' do niektorych 'glebokich, introwertycznych' metali.wyglad podobny,reszta?.. filmow nie widzialam weic nei wiem czy faktycznie mozna tak ich porownac.
i tez chce zobaczyc zdjecia amerykanskiego sniegu:)aparat w łapke i Marta-do dzieła!:D
autor: an
Czyli jednak filmy o amerykańskeij młodzieży nie kłamią tak bardzo...;) Ciekawy podział. A isnieją tacy którzy nie należą do żadnej z tych "grup"? Czy tylko spotrowcy (i pokrewni) zaliczają sie do warstwy popular? Pozdrawiam:)
autor: likeUS
poniedziałek, 22 marca 2010
Licznik odwiedzin: 100008
| « marzec » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 |
| 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 | ||||

e-mail: marta@perfect.wroc.pl
mozecie przeczytac o tym, jak wyglada zycie na wymianie w USA..
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: